July
4
It’s Limp Bizkit fuckin’ up your town!
Napisane w: muzyka, zamiejscowa by Mikołaj

I tak właśnie jak mówią w swej pieśni – tak właśnie zrobili!! Jedyna różnica, że miasto było nie moje, lecz Szczecinian, ale to akurat nie miało znaczenia! Koncert był zniewalający. Śmiem twierdzić że Fred z kolegami znacznie lepiej wypadli niż na Rock am Ring’u, z którego niewiele wcześniej obejrzałem nagranie. Głos Durst’a brzmiał jak marzenie każdego fana Limp Bizkit. To było przeżycie!
A fotki – no cóż do dyspozycji miałem starą małpkę, i jest jak jest ale te wybrane lubię, i są niejako pamiątką!